Forum Osie Gmina i Społeczeństwo Strona Główna Osie Gmina i Społeczeństwo
Krótki opis Twojego forum [ustaw w panelu administracyjnym]
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

dobre

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Osie Gmina i Społeczeństwo Strona Główna -> Humor
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Wto 17:34, 04 Kwi 2006    Temat postu: dobre

Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków. Siedzą, dobrze się
bawią, i nagle kobieta zaczyna mówić o nowym drinku. Im więcej o nim mówi,
tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby go skosztował.
Chłopak się zgadza i pozwala, by zamówiła mu tego drinka. Barman podaje
drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek
śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki.
Chłopak patrzy na składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy:
"Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język, po drugie - wypijasz kieliszek
Baileya i trzymasz w ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki."
Chłopak, pragnąc zadowolić dziewczynę, robi to, co mu kazała. Sypie sól na
język - słone, ale OK. Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo
przyjemny... Wporzo! W końcu nbierze kieliszek z limonką...
W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w
drugiej sekundzie Baileys się zwarza, w trzeciej
-słono-zwarzono-gorzki smak
daje mu w przełyk. To wywołuje, oczywiście, odruch wymiotny, ale nie chcąc
sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem. Kiedy udaje mu się
opanować, obraca się do dziewczyny.
Ta usmiecha się szczerze i szeroko: "I jak ci smakowało? Ten drink ma nazwę
"Zemsta za Loda."


-----------------

Koleżanka blondynki dostała od niej fax. Za chwilę otrzymuje go po raz
> drugi, potem trzeci,....
> Po 20 kopii zdenerwowana dzwoni do blondynki na komórkę.
> K: Czemu wysyłasz wciąż tą samą kartkę?
> P: Bo mi, kurwa, ciągle dołem wraca...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Pon 8:44, 15 Maj 2006    Temat postu:

Do restauracji wchodzi trzech panów przedstawicieli innych marek piwa.
Pierwszy - Okocim.
Drugi - Tyskie.
Trzeci - Leżajsk.
Siadaja przy stoliku i pierwszy mówi:
- Zimne Okocim proszę.
Drugi:
- Zimne Tyskie proszę.
Trzeci:
- Coca Cole proszę.
Ci obaj tak się na niego popatrzyli i jeden z nich spytał
- Czego wziales Coca Cole?
A on odpowiedział:
- Jak wy nie bierzecie piwa to ja też nie.
-----
Spotyka się dwóch kolegów, jeden jest wyraznie smutny, drugi pyta go:
- Dlaczego jestes smutny?
- No wiesz, porwali mi tesciowa i zadaja okupu.
- Zaraz, zaraz tesciowa? To co się martwisz?
- Powiedzieli, że jesli im nie dam okupu,to ja sklonuja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Pon 14:59, 10 Lip 2006    Temat postu:

CO POWIEDZIAŁ MATERAC DO ZIDANE'A

- "Będziesz trenował Polaków...."



- "Spałem z Twoją żoną".



prosze o odp


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Pon 15:09, 10 Lip 2006    Temat postu:

Straż Pożarna. Dzwoni telefon.
Dyżurny:
- Słucham?
- W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś cherlawe, żadnego
spida nie dają...
- Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do sekcji narkotyków -
tam Ci pomogą.
I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek telefonu:
- A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie
masz!!!
- Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
- Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada chałupa się pali...
A jak przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami... patrzcie pod nogi... nie
zadepczcie...

* * *


Trzy ciała leżą w kostnicy, wszystkie są uśmiechnięte. Koroner wyjaśnia inspektorowi
przyczyny i okoliczności każdego zgonu.
Pierwsze ciało: Warszawiak, 60 lat, zmarły na zawał serca, podczas uprawiania seksu ze swoją
kochanką. To tłumaczy ten jego nienaturalny uśmiech.
Drugie ciało: Poznaniak, 25 lat, wygrał kilka milionów na loterii, zmarł na skutek przepicia, co
tłumaczy jego uśmiechniętą facjatę.
- A co z trzecim ciałem? - pyta inspektor.
- A to jeden z najciekawszych przypadków, kobieta ze wsi, z okolic Bydgoszczy, lat 30, porażona
piorunem.
- Skąd więc te uśmiech na jej twarzy?
- Myślała, że jej robią zdjęcie...

) dobre


Wczraj rozlałem piwo na klawiaturę. Wyschła i niby dziala, ale czegokolwiem bym nie napisła,
zawsze wyświetla się siedem dużych liter : "JESZCZE"...

* * *

Czym różnią się zagraniczne organizacje przestępcze od polskich?
- Zagraniczne walczą o wpływy korupcją, szantażami i zamachami.
- A polskie?
- Organizują kampanie wyborcze...

* * *

Stacja "Orlen" w Ostrowie Lubelskim. Do stojącego przy dystrybutorze i dłubiącego w
nosie pracownika podchodzi starszy gość :
- Nalej mi pan Super Plus 98 - mówi i podstawia dłonie złożone w "miseczkę".
Nalewakowy, który w czasie swojej dwuletniej pracy nalewał już do różnych pojemniów, bez
zdziwienia spełnia polecenie. Facet mówiąc :
- Za pięć minut wrócę to zapłacę - szybkim truchtem kieruje się za skromny budyneczek stacji.
Dopiero to zastanawia pracownika, bo parking jest przecież z zupełnie innej strony. Odwiesza
"pistolet" i idzie za facetem. Gdy wychodzi za róg widzi gościa, który mokrymi,
śmierdzącymi benzyną rękami ostro się onanizuje :
- Panie, coś pan - krzyczy - Toż to szkodliwe. To przecież paliwo 98 oktanowe.......
- Wiem - odpowiada posapując rytmicznie facet - Ale po Euro Plus 95 strasznie mi palce stukają..

* * *



I na koniec perełka - powaliło mnie na kolana :
Nazwy krów, które rolnik wpisał do Księgi Rejestracji Stada Bydła (zamiast numerów kolczyków)
:
- Rozstawione Cyce
- Fotkowy Byczek
- Młoda Sztacheta

Potworne Pozdrowienia


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Pon 15:13, 10 Lip 2006    Temat postu:

Cichy zielony skwerek w miejskim parku. Na postawionej w alejce ławeczce odpoczywa

mężczyzna, wyciągnąwszy nogi. Obok biegnie mała dziewczynka i odbija piłeczkę:
- La-la-Lala, la-la-Lala, NOGI CHUUJU ZABIERZ!!! La-la-Lala!!!La!

* * *

Ruscy żołnierze w czasie II wojny światowej skakali po nagrobkach i czytali kto ma

leży.
- Joseph Muller
- Hans Frank
- Achtung Mine

* * *

..auf der Autobahn! I jedziemy przez te niemcy i jedziemy i mój kolega zadaje pytanie -
- "co to za miejscowość obok, nigdy o niej nie słyszałem a cały czas są
drogowskazy?"
- "jakie drogowskazy" - pytam nieco zdziwiony...
- "no te... (pokazał palcem).. ausfahrt..."

i wiecie co? Nie znalazlem tego na mapie Razz

*aushafrt - zjazd z autostrady ;]

* * *

- Co będzie jak się skrzyżuje blondynkę z psem husky? ...
- Ano... są dwie możliwości:
albo wyjdzie nam blondynka zajebiście odporna na mróz, albo
husky, który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu ...

* * *

...konczac 81 lat powiedzial, ze jego plany na najblizsze
10-lecie to: "trzymac sie wlasciwej strony trawy".

* * *

- Cenię wasze inklinacje liryczne, Rżewski - wyznał pułkownik Jajcew. - I przyznam się,

że wiem, iż moja żona nie jest już podobna do przytulnej, ciepłej stajni dla ogierów

mej husarii.
- Niby racja pułkowniku, ale... - zaprotestował porucznik. - Teraz pańska żona podobna

jest do państwowego szpitala - czysta, bezpłatna i ogólnie dostępna.

* * *

- Porucznik Rżewski bywa niekiedy nieobliczalny - opowiada kornet Obołeński. - Otóż,

kiedyś poszliśmy z kolegą do burdelu. Położyliśmy niczego sobie prostytutkę na stół i

zaczęliśmy ją zaspokajac ogórkiem. Ale przyszedł porucznik i lekko nas zdenerował.
- Wyr*uchał kurewkę?
- Nie, ogórka zjadł.

* * *

Marzenie idioty wygląda zazwyczaj jak żona sąsiada.

* * *

Żali się Franek znajomemu:
- Miałem takiego pięknego węża ogrodowego, mówię ci, ręczna robota dziadka, wąż miał

ponad kilometr i był cenną pamiątką rodzinną, a tu wczoraj przyszedł komornik i zabrał

mi tego węża.
- A za co?
- Nie wiem, powiedział, że za długi.

* * *

Kochaj bliźniego swego jak siebie samego!
Zenek bardzo się tym przejął - chodzi teraz po mieście i masturbuje ludzi...

* * *

- Chcecie usłyszeć najszybszy dowcip?
- TAK!
- Chcecie usłyszeć jeszcze jeden?

* * *

Dyslexics of the World..... UNTIE!

* * *

- Byłaś u Nowaka? Doktor Nowak nigdy nie odkłada niczego na miejsce, prawda? - mówi

jedna pielęgniarka do drugiej
- Noo... eee... w sumie to masz rację, a co?
- Pierś ci z fartucha wystaje...

* * *

- Hej stary! Pamiętasz tę seksowną sekretarkę z dyrekcji? Wyobraź sobie, bylismy na

randce!
- Wow!
- Tak! I wiesz co? Zaprosiłem ją do domu. A ona, wyobraź sobie, zgodziła się!
- No i?
- Wyobraź sobie, zaczęliśmy się miziać...
- I...?!
- Ty wiesz jakie ona ma cudowne cycki?
- Wyobrażam sobie!
- A potem ściągnęła majteczki, wiesz jaką ona ma dupcię?!
- Wyobrażam sobie!!
- A wyobraź sobie jakie ona ma gibkie ciało!
- No ku*wa wyobrażam sobie!!
- Położyliśmy się przy kominku...
- Taaak...
- I wyobraź sobie, zrobiła mi takieeego loda...
- Taaaaaak...
- I teraz wyobraź sobie, kiedy w nią wszedłem... Hej! Gdzie idziesz?!
- Zmienić gacie...




Miłego weekendowego smażenia się na plaży, działce czy tarasie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Colca




Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:16, 12 Lip 2006    Temat postu: Czerwony Kapturek

Idzie sobie czerwony Kapturek przez lasek do babci zanieść lekarstwo i smakołyki. Nagle za krzaków wyskakuje Wilk zboczeniec i tak rzecze to Czerwonego Kapturka:
-No nareszcie Cię mam Czerwony Kapturku. Teraz Cię pocałuję gdzie jeszcze nigdy, nikt Cię nie pocałował.
Czerwony Kapturek patrzy na tego Wilka zboczeńca i odpowiada:
-Chyba kurwa w koszyk...



Normalnie zajebisty:) buziaki:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Wto 13:19, 29 Sie 2006    Temat postu: takie ...

Podczas wizyty w Anglii Lech Kaczyński został zaproszony na herbatę
> > do
> > > > > Królowej. Kiedy rozmawiali zapytał ja, jaka jest mocna strona jej
> > > władzy?
> > > > > Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludzmi.
> > > > > - Po czym rozpoznajesz, że sa inteligentni? - spytał Kaczyński.
> > > > > - Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała
> > Królowa -
> > > > > pozwól mi zademonstrować.
> > > > > W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony'ego Blaira:
> > > > > - Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujące pytanie:
> > > > > Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono
> > > > > Panskim bratem ani siostra - kto to jest?
> > > > > - Oczywiście to ja nim jestem.
> > > > > - Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc.
> > > > > Odkłada słuchawkę i mówi:
> > > > > - Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
> > > > > - Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by
> > > > > zastosować ten sposób!
> > > > > Po powrocie do Warszawy Kaczyński decyduje poddać testowi premiera -
> > > > > Kazimierza Marcinkiewicza. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:
> > > > > - Kaziu, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok?
> > > > > - Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów...
> > > > > - Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale
> nie
> > > jest
> > > > > ono twoim bratem ani siostra - kto to jest?
> > > > > Marcinkiewicz chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
> > > > > - Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzia? Kaczyński
> zgadza
> > > się i
> > > > > Marcinkiewicz wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu
> > > parlamentarnego
> > > > > PiS, po czym głowia się nad zagadka przez kilkanaście godzin, ale
> nikt
> > > nie
> > > > > wpada na rozwiazanie. W końcu, w akcie desperacji, Marcinkiewicz
> > > > > dzwoni do Jana Rokity i przedstawia mu problem:
> > > > > - Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i
> > pański
> > > > > ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostra - kto
> > to
> > > > > jest? (Łebski z niego facet myśli Marcinkiewicz, studiował, na pewno
> > > > > znajdzie odpowiedz...) Rokita odpowiada bez zastanowienia :
> > > > > - To ja, oczywiście.
> > > > > Uradowany Marcinkiewicz wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego,
> > > odnajduje
> > > > > Kaczyńskiego i krzyczy:
> > > > > - Mam, mam! Wiem kto to jest! To Jan Rokita!
> > > > > Na co Kaczyński robiac zdegustowana minę:
> > > > > -Nie, idioto! To Tony Blair!"

-------------------------
Żona wysyła rano męża do sklepu po bułki a mąż na to:
>- to ile mam kupić tych bułek ?
>- no nie wiem, tyle żeby starczyło na cały dzień.
>- no to ile konkretnie ?
>Żona myśli i mówi:
>- kup tyle, ile razy się dzisiaj w nocy bzykaliśmy.
>Mąż poszedł, stara się odtworzyć przebieg nocy, nadeszła jego
>kolejka i mówi:
>- poproszę sześć bułek......
>A po chwili:
>- albo nie !!! Poroszę cztery bułki, loda i kakao !
>...................................................
>Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
>- Dostałem piątkę i w mordę !
>- Za co dostałeś piątkę ?
>- Bo pani zapytała się mnie: ile jest 7 x 6 a ja powiedziałem, że to jest 42
>!
>- No, a za co w mordę ?!
>- Bo pani zapytała się mnie ile jest 6 x 7 !
>Tata:
>
>- Przecież to jest jeden chuj !
>- No właśnie, ja też tak powiedziałem !!
>........................................................................
>Do ratownika na basenie podchodzą 3 stare baby i chcą pływać.
>Facet się bał że stare szczypawy się potopią ale dał się namówić.
>Wskakuje pierwsza, robi 15 basenów w 10 min. i wychodzi uśmiechnięta.
>Facet zdziwiony - o co tutaj chodzi (?!?) i pyta.
>Baba odpowiada, że w latach osiemdziesiątych była mistrzynią juniorek w
>pływaniu.
>Wskakuje druga baba, robi 25 basenów w 12min. i wyłazi.
>Facet pyta a ona odpowiada, że za młodu była mistrzynią Europy.
>Wskakuje trzecia, zapierdala żabką, delfinem i chuj wie jak jeszcze:
>zrobiła 30 basenów w 10 min. i wyłazi.
>Ratownik: no pani to pewnie była mistrzynią świata.
>Nie, ja byłam prostytutką na telefon w Wenecji.
>........................................................................




Laughing Laughing Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Pią 11:31, 01 Wrz 2006    Temat postu:

Koniec lat 60-ych, Moskwa, zima, godzina 5 rano. Pusta, nieoświetlona
ulica, do pracy w fabryce szybkim krokiem szła Natasza Iwanowna. Gdy
przechodziła koło jednej z wielu odrapanych, ciemnych kamienic z bramy
wybiegło czterech chłopaków. Przewrócili ją na ziemię, zadarli kieckę,
ściągnęli ciepłe barchanowe majty i szybko uciekli. Ponieważ brygada
Nataszy brała udział w konkursie na najlepszy socjalistyczny kolektyw
robotniczy i wszystkie spóźnienia błly bardzo źle widziane, kobieta nie
poszła na milicję, żeby zawiadomić o zajściu, tylko otrzepała się ze
śniegu i jeszcze szybciej poszła w stronę swojego zakładu pracy.
Przepracowała sumiennie całą dwunastogodzinną zmianę i po 17, zmęczona
udała się w drogę powrotną do domu. Gdy szła ośnieżoną ciemną ulicą
wydychając z wysiłku kłęby pary, z jednej z bram wypadło znowu czterech
chłopaków. Przewrócili ją na ziemię, zadarli kieckę i na dupę naciągnęli
jej grube barchanowe majtochy. Najwyższy z nich wcisnął jej jeszcze w rekę
kawałek kartki i tak jak rano uciekli. Natasza Iwanowna przestraszona
wstała, otrzepała się ze śniegu i pędem pobiegła w stronę domu. Jednak,
gdy przebiegała koło jednej z nielicznych latarni zerknęła na kartkę. Było
tam napisane niezgrabnymi literami: "Były brudne. Teraz są czyste.
Timur i jego drużyna."


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Pon 12:30, 11 Wrz 2006    Temat postu: ślązaki

Orkiestra koscielna na Górnym Slasku, dyrygent pyta sie:
- Zymbalisten vertig?
- Ja, ja naturlich.
- Puzon vertig?
- Ja.
- Trompette vertig?
- Ja.
- Also, eins, zwei, drei;
- "Nie rzucim ziemi, skad nasz ród..."


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Śro 22:48, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie. Prawnik pyta blondynkę, czy nie zechciałaby zagrać z nim w ciekawą grę. Blondynka mówi, że jest zmęczona, odwraca się do okna i próbuje zasnąć. Ten jednak nalega i wyjaśnia, że "gra" jest bardzo prosta i wesoła. Mianowicie, będą zadawać sobie pytania i jeśli któreś nie zna odpowiedzi - płaci 5$. Blondynka ponownie odmawia i znów próbuje zasnąć, ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny układ - jeśli ona nie będzie znała odpowiedzi - płaci 5$, jeśli natomiast on nie będzie znał odpowiedzi - płaci 5000$. To przykuwa jej uwagę, poza tym i tak zdaje sobie sprawę, że on nie da jej spokoju, dopóki nie zagrają w tą grę, więc zgadza się. Prawnik zadaje pierwsze pytanie:
- Jaka jest odległość pomiędzy Ziemią a Księżycem?
Blondynka bez słowa sięga do portfela i wyjmuje banknot 5$.
- Ok - mówi prawnik. - Twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wytęża umysł i nic, dzwoni do znajomych, wysyła maile, przeszukuje internet i nic. Po godzinie poddaje się i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca się i próbuje zasnąć. Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta:
- Co to jest, co wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Blondynka odwraca się i wyciąga banknot 5$


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Pią 13:18, 22 Lut 2008    Temat postu: praca

Oferta pracy:
Szukamy kierowców w transporcie międzynarodowym
1. Podstawa 2000 € (niestety na razie brutto... ale bęziemy się starać żeby było netto)
2. Dieta dzienna 22€ + dieta rozłąkowa liczona od kg żony x 2 - przykładowo żona 55 kg + dieta 110€. Opłaca się hodować żonę na masę..
3. Po przepracowanym pełnym roku karnet na panny leśne do wykorzystania 2000 impulsów/miesiąc. 1 impuls=3 ruchy frykcyjne. Karnet zamienny na misie żelowe, lub landrynki.
4. Płatne od km (zgodnie z prawem - firma jest zarejestrowana na Madagaskarze) 0, 50€.
5. Ekwiwalent za noc w kabinie 200€.
6. Płatne hotele 3 i 4 gwaizdkowe - własny dowóz do i z hotelu autem osobowym z kierowcą. Wzywa się smsem auto na parking, rano odwozimy.
7. Miła sympatyczna atmosfera w młodym i prężnym zespole. Zatrudniamy same spedytorki-nimfomank i, samotne, do 25 lat, uwielbiające flirt i seks.
8. Auto dla siebie wybiera kierowca - cena zakupowa nie gra roli - najważniejsze jest wrażenie jakie wywołuje na twarzach kierowców z innych firm.
9. Rezerwowane miejsca postojowe na parkingach przy stałych trasach, oraz stolik w restauracji - menu przesyłane dzień wcześniej na laptop (prezent od firmy), możliwość wyboru dań spoza karty.
10. Ubezpieczenie kierowcy i rodziny - pełne i od wszystkiego.
11. Chodaki co roku nowe.
12. Dla samotnych do wybory dmuchana lalka, dmuchany chłopak, kot, chomik, rybki. Co kto lubi.
13. Po 3 latach pracy kierowca zostaje kierownikiem zestawu i dostaje własnego kierowcę do prowadzenia - sam nadzoruje jego pracę. Oczywiście dodatek funkcyjny - 1000€ miesięcznie.
Chętnych prosimy o składanie podań. Zdajemy sobie sprawe że nasz oferta może być niezbyt konkurencyjna, ale prosimy o zrozumienie - firma się dorabia dopiero.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Sob 19:17, 23 Lut 2008    Temat postu:

Depresja - kiedy podłączasz net i nie wiesz, co oglądać.

* * * * *

- Mamo, a Bóg to mężczyzna czy kobieta?
- Synku, Bóg jest i mężczyzną i kobietą, jest jednością.
- A czy Bóg jest czarny, czy biały?
- Synku, Bóg jest i czarny, i biały.
- A czy Bóg jest homo czy hetero?
- Synku, co ty, Bóg kocha wszystkich jednakowo: i mężczyzn, i kobiety, i
dzieci...
- Mamo, Bóg to Michael Jackson, tak?

* * * * *

Eskimosi znają ponad sto określeń na śnieg?
- Phi, ja znam znacznie więcej, jak muszę rano odśnieżyć samochód...

* * * * *

Turniej łuczniczy w strzelaniu do jabłka zostaje odwołany z powodu
kretyna, który zeżarł jabłko.
Ogłaszamy turniej łuczniczy w strzelaniu do kretyna!

* * * * *

Uderzysz pilnikiem w łeb - boli, nie uderzysz - nudno. Paradoks...

* * * * *

- Z punktu widzenia kierownictwa mózg podwładnego podobny jest do
kobiety.
- Żeby coś się w nim urodziło - trzeba go wypi*rdolić.

* * * * *

- Wczoraj trzech niezidentyfikowanych osobników napadło przechodnia i
spaliło mu dowód osobisty.
- Teraz niezidentyfikowanych jest czterech.

* * * * *

Nagie blondynki okazują się wcale nie takie głupie..

* * * * *

- Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam
wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Też!

* * * * *

Abstynent to człowiek o wyjątkowo ubogiej wyobraźni.
Nawet nie może wymyślić powodu, żeby się napić...

* * * * *

Okulista do pacjenta:
- Proszę zakryć lewe oko. Dobrze. Jaka jest pierwsza od prawej litera w
najniższym rzędzie?
- "B".
- Proszę się przyjrzeć dokładniej.
- "B".
- Proszę odsłonić lewe oko. Więc jaka to litera?
- Trzeci raz mówię: "B".
Okulista podchodzi do tablicy, patrzy...
- Prawda! "B"!

* * * * *

Przychodzi staruszek do lekarza:
- Panie doktorze, a może mi pan przepisać Viagrę? Dużo nie potrzebuję.
Tak z pół tabletki dziennie.
- A pół tabletki da w ogóle jakiś efekt?
- Nie ważne. Chodzi mi o to, żeby na kapcie nie sikać...

* * * * *

W Hawanie chłopak wraca głodny ze szkoły do domu i narzeka:
- Mama, jestem głodny, daj coś do zjedzenia!
- Nie mam syneczku, nie mam dzisiaj nic...
Synek patrzy na stojącą w kącie klatkę z papugą i po chwili pyta ze
złym błyskiem w oku:
- Mamo, a może byś mi zrobiła tę papugę z ryżem?
- Nie ma ryżu synku...
- To ugotuj mi ją po prostu!
- Nie ma gazu…
- Upiecz ją na grillu!
- Nie ma prądu...
- To do cholery, usmaż ją na ognisku!!!
- Nie ma zapałek...
W tym momencie papuga zaczyna wydzierać się z klatki:
NIECH ZYJE FIDEL CASTRO – PRZYWODCA KUBANSKIEJ REWOLUCJI!!!

* * * * *

Kobieta mówiąca "nie", po prostu chce porozmawiać...

* * * * *

Rozmawiają dwie przyjaciółki.
Pierwsza się żali:
- Mój mąż to straszny narkoman. Ciągle zjarany, żadnego z niego
pożytku, w żaden sposób nie mogę go odzwyczaić od narkotyków!
Druga:
- Miałam podobny problem. Mąż był strasznym pijakiem i też z niego
żadnego pożytku nie miałam. Ale dobrzy ludzie poradzili mi, żeby kupić
węża. I kiedy mąż jak zwykle przyszedł pijany, niepostrzeżenie włożyłam
tego węża mu do spodni. A po chwili kazałam mu pójść do kibla się
wysikać. Pijak jak to pijak, potulny był i poszedł. Rozpiął rozporek a tu mu
wąż prosto do kibla wskoczył. Mąż czały przerażony wyskoczył z kibla
jak oparzony, wytrzeźwiał momentalnie, wyrywa sobie włosy z głowy i
wrzeszczy:
- Boszsz.... Penis mi odpadł i do kibla wskoczył!!! Przysięgam, że już
nigdy nie będę pić!!!!
I od tego czasu ani grama do ust nie wziął!!!
Pierwsza przyjaciółka wysłuchała opowieści i od razu poleciała do
sklepu zoologicznego:
- Węża chciałam kupić - zagaja.
- Z węży tylko kobrę mamy - odpowiada sprzedawca.
- Nie ważne, dawaj Pan, kobre też wąż!
Kupiła. Wieczorem mąż wraca do domu - oczywiście pod wpływem. Żona
niepostrzeżenie wkłada mu kobrę do spodni i każe iść się odlać do
kibla.
Narkoman jak to narkoma, posłusznie idzie do kibla. Rozpina ropzporek a
kobra korzystając z okazji wysuwa się ze spodni i na zatrzymuje się na
wysokości oczu narkomana:
- Szszszszssssssssss..... - syczy
Facio zdziwiony:
- Co szszsssss? Ssij, panna, ssij....

* * * * *

Afganistan jako pierwszy kraj uznał niepodległość Kosowa. W sumie trudno
się dziwić, że wiodący producent heroiny wspomaga swojego głównego
dystrybutora...

* * * * *

Jak wiadomo, marynarze są przesądni. Kiedyś, chcąc wrócić do domu,
brali ze sobą w rejs garść ojczystej ziemi.
Tak szlag trafił Atlantydę.

* * * * *

Kobiecy los - najpierw jest zabawką w rękach wyrośniętego dzieciaka, a
potem pielęgniarką zdziecinniałego starucha...

* * * * *

Rosja poprowadziła rurociąg kanalizacyjny przez Ukrainę.
Ciekawe - będą kraść czy nie?...

* * * * *

Siedzimy w knajpie przy barze. Zamawiamy 6 razy po 100g wódki.
Barman wyciąga nienapoczęte 0,5 i spokojnie rozlewa ją do 6 kieliszków.
Cudotwórca!?

* * * * *

Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
- Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął!
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak
to boli!
- Który konkretnie?
- A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...

* * * * *

Szef wzywa swego księgowego:
- Pracujesz już 10 lat w mojej firmie i jeszcze nigdy nie prosiłeś o
podwyżkę. Powiedz mi, jakie ciemne interesy ty tam załatwiasz w tej
księgowości?

* * * * *

Mężczyzna nie zdradza. Po prostu udowadnia sobie, że jego żona jest
lepsza!

* * * * *

- Przez te 8 lat pracowałem jak niewolnik na galerach - od rana do nocy i
robiłem to z pełnym poświęceniem - powiedział Putin na konferencji
prasowej. A w myślach dodał:
"I nie wydałem tych, co podpieprzyli z tego okrętu silniki,
sprywatyzowałem cysterny z paliwem i sprzedałem ostatni żagiel, ostatecznie zmieniając
ten okręt w galerę..."

* * * * *

Na łące pasie się ogromny byk. Spokojnie skubie kolejne kęsy soczystej
trawy dokładnie je przeżuwając. Nagle spostrzega w oddali biały punkt. Nie
przerywając posiłku zaczyna go obserwować. Punkt, przybliżając się,
zmienia się w kulkę, która podtacza się do byka i okazuje się być
królikiem. Podbiegłszy do byka królik strzela palcami i mówi:
- Ty, łochu rogaty, zjeżdżaj mi z drogi! Zrozumiano?
Byk niewzruszony przeżuwa świeżo skubnięte źdźbła trawy, bacznie
przyglądając się królikowi. Królik:
- Te, pokrako! Ogłuchłeś? Powiedzialem spieprzaj dziadu! Bo w łeb
oberwiesz!
Byk nawet nie przestąpił z nogi na nogę. Skubnął trawy i przeżuwa.
Królik atakuje:
- A tobie co? Uszy g*wnem zarosły!? Jak mi za dziesięć sekund nie
zejdziesz z drogi, to tak ci nakopię do dupska, że pękniesz! Zrozumiałeś, pało
śmierdząca!? Raz... dwa... trzy...
Byk parsknął, odwrócił się do królika tyłem, uniósł ogon i
wypróżnił na niego całą zawartość końcowego odcinka okrężnicy, po czym
niespiesznym krokiem odszedł.
Po pięciu minutach podszedł do tego, co, było, nie było wypadło mu spod
ogona - cisza.
Po dziesięciu minutach znów podszedł - muchy zdążyły się zlecieć,
urządzając sobie bachanalia, ale ciągle cisza.
Po piętnastu minutach znów wrócił na swoje stare miejsce. Królik
zdołał wytknąć głowę z obfitej sterty guana. Właśnie opróżniał usta z
pozostałości po niedotrawionej przez byka seradeli, a zauważywszy go
wrzasnął:
- Co!? Zesrałeś się ze strachu!

* * * * *

Wyznanie miłosne Estończyka:
- Mario!!! Już dwanaście lat moim najskrytszym marzeniem jest posiąść
Ciebie!!! Jeżeli dzisiaj znowu odrzucisz moje starania, to już nie wiem co z
sobą zrobię!!! Albo skończę z sobą, albo wezmę sobie w garść...

* * * * *

Gliniarz zgwałcił dziewczynę. Dostał 10 lat. Ona dostała 5 lat za
stawianie oporu funkcjonariuszowi.

* * * * *

Obok usługi "Gdzie jestem?" operatorzy komórkowi planują wprowadzenie
usługi "Kim jestem?" i "Co się, do cholery, działo?"

* * * * *

Po śmierci złe kobiety trafiają do raju. Obsługują tam dobrych
facetów.

* * * * *

Pod dobrym lokalem zatrzymuje się najnowszy model merola.
Wysiada z niego gość mocno szpakowaty, obwieszony złotymi łańcuchami,
dziwnie ubrany i miąciutkim krokiem kieruje się do środka.
- Edek?... Z niezbyt pewną miną, pyta go przechodzący facet.
- O Karol!... Kopę lat!... Jak masz chwilę to idziemy na jakiś
kieliszek.
Kiedy usiedli Karol, który wciąż z niedowierzaniem patrzył na kolegę i
pyta:
- Wygrałeś w Lotto?
- Żartujesz?... Wszystko ciężka praca!... Pamiętasz jak chwytałem się
różnych zajęć?
- Pamiętam!... Stare czasy!... Ale powiedz na czym tak się odbiłeś?
- Wziąłem pożyczkę, kupiłem trzypiętrową willę i otworzyłem
agencję towarzyską. Na pierwszym piętrze umieściłem dziewczyny do dwudziestki,
drugie piętro to kobiety z doświadczeniem - takie do czterdziestki, a na
trzecim męzczyźni.
- Przyznaj się z jakim personelem zaczynałeś?
- Z jakim?... Troje!... Córka, żona i ja!

* * * * * *

Dieta cud. Możesz jeść co chcesz i ile chcesz, ale musisz to robić w
obecności nagich grubasów.

* * * * *

Pewien sześćdziesięciolatek przychodzi do pubu z uwieszoną na jego
ramieniu prześliczną 25-letnią, biuściastą blondyneczką.
- Gdzie ustrzeliłeś taką kochaneczkę, stary? - na boku pytali znajomi
- To nie kochanka, to moja żona.
- Hej, jak ją przekonałeś żeby wyszła za takiego starego capa?
- Skłamałem co do mojego wieku
- Powiedziałeś, że masz tylko 50?
- Nie, powiedziałem, że mam 90.

* * * * *

Moją żonę podnieca uprawianie seksu w takich miejscach, w których grozi
przyłapanie. I przyznaję, kilka razy ją przyłapałem.

* * * * *

Przychodzi Estończyk do lekarza.
- Panie doktorze, wiele razy w ciągu dnia tak na dwie, trzy minuty robi mi
się czarno przed oczami.
- A kiedy dokładnie?
- Jak mrugam

* * * * * *

Dla mnie dieta zrównoważona to ciastko w jednej i drugiej ręce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mestwin




Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kociewie

PostWysłany: Sob 19:58, 08 Mar 2008    Temat postu:

Na pewnej wloskiej uczelni znanej z bardzo surowych konserwatywnych tradycji trafil sie profesor anatomii ,ktory nie przebieral w slowach budzac tym zrozumiala sensacje wsrod studentek.Postanowily wreszcie ze jesli wykladowca przebierze miare uzywaja slow nieparlamentarnych (wedlug dzsisjeszych norm znaczylo by to ,ze mowil ladnie i poprawnie a nie tak jak w parlamencie, ale mowimy o dawnych czasach) to studentki jak jeden maz..jak jedna zona raczej ,wstana i wyjda z sali na znak protestu.
ktoregos dnia na wykladzie z anatomii trafila sie wreszcie feministkom dlugo oczekiwana okazja.
W trakcie wykladu pan profesor oswiadczy nagle:'Drogie panie.Z tego co mi wiadomo to Polacy pierdola sie lepiej niz Wlosi.."
Damy podniosly sie z lawek i-zgodnie z umowa- rzucily do wyjscia.

"Nie spieszcie sie,drogie panie.
Pospieszny do Warszawy odchodzi dopiero za 3 godziny ze Staccione Termini"...rzucil mimochodem wykladowca Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Renatta




Dołączył: 30 Maj 2013
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:48, 14 Paź 2013    Temat postu:

super

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Osie Gmina i Społeczeństwo Strona Główna -> Humor Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin